2005-11-03 15:03:26 >> i kolejne tygodnie przede mna...przed nami...:) Było fantastycznie:) I w konie na GOLu,cała sala pusta,tylko my na środku,wczuwamy się w przeżycia młodego piłkarza...skojarzenia oczywiste:) jedź Misiek do Angli i próbuj swoich sił:D tylko nie życia pikarskiego w najgorszym wydaniu,hehe:P atm osfera niesamowit i mnustwo popcornu:) I spacer nocą po Gdańsku-mówiłam CI że to miasto jest spokojne,o wiele bardziej niż Poznań,a moja Oliwa to ju wogóle:P I spacerek po plaży,obserwowanie morza,podglądanie mew, zbieranie muszelek, ten morski wiatr,zapach,słońce,niebo,My... i spacer plażą na piechotke z Gdańska do Sopotu:) Doszlismy:D I rybka taka smaczna,mniam,ja chce jeszcze:) I w parku karmienie gołębi i kaczek i tych wrednych mewisk łobuzów:P I z kotkiem moim małym spacer. Polubiła Cię,ciapek jeden:) I maraton horrorów w multikinie, hehe,fajna atmosfera i...rączka jeszcze boli? :) Przepraszam i całuję:* :))) I spanie do 12 i leniuchowania... W szachy jeszcze z Tobą wygram,zobaczysz Łobuzie! :P :* I ptysie były pycha:) I wszystko:*** I pojechałeś. Ja na ćwiczenia,ty na dworzec,nawet odprowadzic Cię nie mogłam,przepraszam...nadrobię to kiedyś,wynagrodzę Ci:):* A Urząd Skarbowy załatwiłeś? Nie ściga Cię już? Jaka pogoda w Płocku,zdążyłeś to chociaż zauważyć przez ten jeden dzień w mieście ojczystym?:PPP heh. Trzymam za Ciebie Misiek kciuki na jutro. Zalicz fonetykę. Dasz radę,ja w Ciebie wierzę:) I przyjeżdżaj... 18 listopada zaczynam szkolenie na wolontariat,konieczne,i przydatne,ale trzy dni od rana do nocy...i następna sobota chyba. Ale potem... "Starszy brat,starsza siostra", czeka spotkanie z dzieciakiem, trochę strachu we mnie,leku ,ale myślę że dam radę.Będzie z zespołem Aspergera,odmiana Autyzmu,fascynacja moja... Kocham Cię:* Do zobaczenia Słonko. Mój P.P.P. :**** skomentuj (5) 2005-10-27 14:56:00 >> szalony czas jejku. właśnie jestem po szwedzkim, coraz bardziej mi sie to podoba:D muszę sie intensywnie dokształcać żebym mogła jak najszybciej wyjechać z tego kraju rządzonego przez dwch hobbitów i ojca Rydzyka :> masakra z kaczką... i Żuirek po częsci odpowiedzialny za ten stan rzeczy,głupol...ale nie ważne:) Panie przyszły filologu ,pan wezmie dzisiaj materiały do podszkolenia mnie, ażeby mi szwedzki płynnym był... ale to ci chyba eska musze wysłać,bo już dzisiaj chyba nie przeczytasz... stety w sumie bo za..hm, jest 14.48 czyli...trochę więcej niż 8 godzin będziesz u mnie,jupii:)))) pogoda nie za fajna,ale w Gdańsku i tak jest pieknie i się nad morze wybierzemy jak ostatnio popatrzeć na wodę... co prawda wolę góry ale w Szwecji jest i to i to obok siebie...:P Eh,oby nie było mrozu, bo nawet w deszcz mozna spacerować:) Juz mam trochę planów, na domówke do Agaty jesteśmy zaproszeni (jak zrobi,hehe) i na hallowen mam juz miejsce...i kinoo... i wogóle:) a w poniedziałek pewnie mama z pralką przyjedzie:P podłączysz mi,zdam się na Twoje zdolności manualne, bo Mariusz chyba nie porafi,a Kacpra nie biorę pod uwage... I w deszz czy mgłę Słońce nam zaświeci,jupii:) Kocham Cię strasznie. Przytulam Całuję Tęsknię Czekam i półtora tygodnia razem (lubię tę Twoją uczelnię za przerwy:P i tylko za to,heh.) :D:D:D No to buziak! PS. KLINA- tak,na pedagogice specjalnej jestem, dokładnie edukacja niepełnosprawnych intelektualnie z terapią indywidualną :D na Uniwersytecie Gdańskim. I się dziecmi autystycznymi zajmę:) Więc jakoś po fachu będziemy:) P.S.2 Misiek,wiesz że przy zajmowaniu się dziecmi autystycznymi trzeba miec w sobie szczyptę autyzmu? więc się nadaję:) A Ty tym bardziej,heh:P Poćwicze na Tobie Kochanie:P :********************* JAG ALSKER DEI! skomentuj (11) 2005-10-25 18:12:44 >> Jako że jestem współtwórcą bloga to wreszcie coś napiszę:) Na pewno to że kocham moje Słońce Najwspanialsze, Monisię:* to że było źle niczego nie zmienia mam nadzieję że doda tylko sił do dalszego trwania i dalszych prób na jakie jesteśmy wystawiani. O. :) A poza tym jestem głęboko wzruszony treścią niektórych komentarzy na naszym blogu. W chwili kiedy było źle - dziękuję wszystkim którzy byli, czytali i skomentowali, próbowali pocieszać. Bo było źle ale minęło. I nie wszystkie komentarze były prawdziwe i nie spełniły się prorocze zapowiedzi o rychłym końcu Naszego świata. Tylko tyle. Kocham Cię Monisiu:* Jesteś Skarbem mej duszy, chcę z Tobą być i postaram się za wszelką cenę żeby to utrzymać:* Musze już iść, ale obiecuję napisać troszkę więcej już niedługo:) Kocham:* Tęsknię:* Całuję:* I cieszę się bo niedługo już znowu razem:DDD Love and lots of kisses:* Yours P.:) P.:) P.:) skomentuj (10) 2005-10-22 14:18:22 >> :))) Cudowne były te dni spędzone z Tobą:* niesamowicie miło,kochanie,przytulnie,przyjaźnie...i juz nawet nie pamietam tych drobnych nieporozumień czy chwil przykrych-wiem,że były potrzebne i dzięki temu,że przez nie przeszlismy-teraz będzie między nami lepiej...I na koncercie KULTu było fajnie:) Podziwiam cie Miś za cierpliwość z jaką stałeś ze mną po piwo w tym tłumie...:D :P Kocham Cie,wiem że Ty mnie też,świadczą o tym Twoje słowa,gesty, czyny- zarówno okazywane w smsach, rozmowach, jak i Twoim codziennym zachowaniem,tam, w poznaniu... upewniasz mnie coraz bardziej w przekonaniu, że dobrym wyborem było zaufanie ci. kocham cię:* Tęsknię:* I bardzo się ciesze,że już w czwartek będzie u mnie i to na półtora tygodnia:DDD Do zobaczenia Skarbie Najwspanialszy:) :****************** skomentuj (3) 2005-09-30 10:40:14 >> świat się zmienia w jednej chwili.... ...a słońce zawsze świeci po burzy...Co się z nami dzieje Misiek?:))) Wielki powrót,chcoiaż nie planowany:) Jestesmy razem i bardzo się z tego cieszę,czas jaki do tej pory spędziliśmy był niesamowicie cudowny i...oby tak dalekj:) Narazie nic więcej nie napiszę ze względu na brak czasu,ale wiedz że Cię kocham i nie opuszczę:* Fakt,Ty teraz w Poznaniu,ja od jutra w Gdańsku,ale...za miesięc się widzimy i wierzę,że będzie dobrze:) Do zobaczenia Kochanie:* skomentuj (5) 2005-09-20 17:15:21 >> -------------------------***----------------- I'm here without you...but You're still with me in my dreams... słowa naszej piosenki jednak nadal aktualne. Wstyd się przyznać ale jednak są takie dni-częsciej wieczory- kiedy tęsknię do Ciewbie tak okropnie że aż wszystko boli...wiem że gdybyśmy nawet obydwoje chcieli, to nie moglibyśmy być razem, nie wiem więc czemu tak bardzo mi ciebie czasem brakuje. Może dlatego że pomijając ostatnie tygodnie przed końcem byłam z Tobą szczęśliwa... Rozumiem w czym tkwiły nasze błędy, z obecną widzą moglibyśmy wielu przykrych sytuacji uniknąć, w wielu sprawach wyluzować, odpuścić... gdyby ta wiedza zaistniała wcześniej, chociaż 2 miesiące wcześniej- miłość czy też zakochanie, jakkolwiek zwał dałoby się uratować, przy obupulnych staraniach. Teraz już jednak jest za późno. Możemy mieć tylko nadzieję, że doświadczenia tego związku pomogą nam stworzyć w przyszłości dojrzalsze związki...lub związek, tego tez nie mozna wykluczyć, kto wie jak się potoczą nasze losy za kilka lat...Ale nie chcę teraz o tym myśleć. W twoim życią będą (lub już jest/są) inne kobiety w których będziesz zakochany, życzę ci więc, żeby żadna Cię tak mocno nie zraniła i żebyś prawdziwie kochał tę, która zasługuje na Twoją miłość i jest w stanie oddać Ci to uczucie. kiedyś myślałam że nie mogłabym kiedykolwiek być z kimś innym. Teraz wiem, że mogę, grunt to znaleźć kogoś z kim można stworzyć chociaż namiastkę szczęścia. My to tworzyliśmy- i oby go w Twoim ani moim życiu nie zabrakło. I nie niszczmy tych relacji które kiedyś stworzyliśmy, mam nadzieję że za kilka miesięcy/lat bedziemy w stanie odnosić się do siebie jak przyjaciele. Buziaczki i pozdrowienia! Dla wszystkich, którzy są w moim serduszku:) skomentuj (8) 2005-09-12 19:33:10 >> *********KONIEC RAJU********** Tytuł mówi sam za siebie. Tę notke piszę już dla Was, kochani ludzie którzy byliście cały czas z nami i wspieraliście nas... "Nas", których już nie ma od końca sierpnia i więcej nic nie będzie... Skończyło sie, żałośnie w sumie i rozczarowująco, smutno i do dupy. Ale cóż robić... Teraz nie ma już nic "To juz jest koniec,nie ma już nic, jestesmy...wolni...możemy iść" Mamy oddzielne zycia, ja mam już własny świat, on własny... itylko przykro się czasem robi, kilka łez w poduszkę... ale nie chcę już nic zmieniac,nawet gdyby można było...to widocznie nie było miłośc, tylko jej zwykła imitacja. Iluzja idealnego uczucia która pękła jak bańka mydlana zostawiając po sobie tylko żal i żałosne samouśwaidomienie o własnej małości, nieważności, o tym, iż nie ma tak naprawde nikogo, kto kocha tak od siebie dla samego kochania... Po takim czymś wcześniejsze uczucie wydaje się być parodią miłości... Eh, nie bedę się już rozpisywać. W sumie to niczego z naszego związku nie żałuję. w tym momencie nawet, paradoksalnie, jego końca. Zresztą, już jestem z kimś innym, nie wiem tylko czy z uczucia czy chęci zapomnienia... nie ważne... Może założe drugiego bloga, nie wiem,ale nie zapomnę o was. Dziekuję że byliście, tyle kochanych dusz, których słowa nieraz podnosiły na duchu. Dziękuję:* A Tobie Piotrku życzę udanego zycia. I podrawiam stąd kochaną Olę moje słoneczko które właśnie leży na łóżeczku z browarkiem i głupoty gada z reklam Plusa :P Dziekuję i kocham, pomogłas mi duzo też (tylko ta gramatyka... :P) i nie obżeraj się tymi batonami, jutro Toruń. Co? Aha,nie napisze że Ci się lakier "odprysł". W każdym razie mój nastrój to smutek przemieszany z fascynacja. Buxka dla wszystkich, którzy byli, sa i bedą ze mną... mimo wszystko... skomentuj (5) |